Wino z czerwonych winogron

Białe winko po zasileniu dodatkową porcją cukru dostało powera i bulka jak szalone. Na wierzchu płynu powstała spora ilość piany. Przez chwilę obawiałam się będzie jak w wierszyku: balon rośnie, że aż strach, przebrał miarę no i bach :) Czyli zaliczamy fermentację burzliwą :)



Ale oto niespodziewanie zasypała mnie kolejna partia zdobycznych winogron :) (Dzięki J. :) )
Tym razem ciemne, dające piękny, czerwony trunek, na własne oczy widziałam, u znajomych już pracuje :)
Tym razem dwie duże skrzynki i skubanie do 3 w nocy. Już myślałam, że nigdy się nie skończą, ale dzielnie oddzielałam kolejne kulki od szypułek...a góra nie malała :)
Po kilku godzinach pracy 20 litrowe wiadro fermentacyjne było odpowiednio napełnione owocami. Ludzka waga pokazała, że mamy 15 kilo, kolejne kilka kilo poszło na bezalkoholowy sok, żeby nie było, że wszystko na %-ty :) Pierwsze partia cukru, drożdże, pektoenzym, pożywka i nastaw sobie pracuje. Tylko kto to wszystko wypije? :)







Tabelka przedstawia ilość potrzebnego cukru przy produkcji win


Komentarze