Chleb z dyniowym puree, placuszki jabłkowe z dynią i marchewką i ciasteczka otrębowo - owsiane czyli radość z dnia wolnego :)

Dzień wolny według Kaśki Pitraśki :)
Już nie pamiętam kiedy tak miło spędziłam dzień, po prostu czysta przyjemność i szaleństwo w kuchni :) Już mi tego brakowało :D
- Standardowo soki, dary mej jabłonki :) (jeszcze trochę, jeszcze trochę :D I tu podziękowania dla "papug" :) za solidny zapas słoików i oczywiście dla Eli za kombajn nie sokowirówkę :), bez tego ani rusz.)
- Z samego rana chleb pszenno-żytni na kefirze, z musem z dyni, suszoną śliwką i całą masą ziarenek,
- potem ciasteczka otrębowo-owsiane, pomysł własny, mix 2 przepisów, napakowane ziarenkami i suszonymi owocami.
W międzyczasie:
- frytki dyniowe (nie ma zdjęcia, bo były za dobre żeby czekać ;P)
- mini serniczki, bez spodu ale z kruszonką
- i placuszki eksperymentalne wg szaleństw własnych :) Początek jak racuszki z jabłkami, na maślance ale z tartą surową dynią, marchewką i rodzynkami.. no niebo :) Jestem zadowolona z efektu. Puszyste, dużo lżejsze niż tradycyjne i nie piją tak tłuszczu podczas smażenia, pyszna, delikatna słodycz dyniowo-marchewkowa.

  Pszenno - żytni chleb z puree dyniowym

 Jak zwykle robiłam "na oko" czyli co mi fantazja podpowie ;) ale na potrzeby bloga starałam się zapamiętać ile czego daję specjalnie na tę okazję wyciągnęłam wagę :)

Składniki:
1/2 kostki drożdży
30 dag mąki pszennej typ 650, pod koniec dodałam jeszcze trochę bo cisto było zbyt luźne
20 dag mąki żytniej typ 720
2 szkl kefiru
1 łyżka miodu,
kubek puree dyniowego
1/2 szklanki otrąb pszennych
1/3 szkl płatków owsianych błyskawicznych
garść słonecznika
garść pestek dyni
garść siemienia lnianego
garść orzechów włoskich
garść posiekanej suszonej śliwki
1 łyżeczka soli

Wykonanie:
Drożdze rozpuściłam w 1/2 szklanki lekko zagrzanego kefiru wraz z miodem, dodałam 100 gram mąki pszennej, zaczyn zostawiłam do wyrośnięcia. Kiedy wyraźnie "ruszył" dodałam resztę składników. Kefir ponownie zagrzałam rozpuszczając w nim łyżeczkę soli. Wszystko dobrze wyrobiłam i zostawiłam do wyrośnięcia (ma min. podwoić objętość). Potem przełożyłam do formy wyłożonej papierem do pieczenia i posmarowanej (papier) olejem. Chleb chwilę postał, Po prostu musi urosnąć ponownie po przełożeniu, to już szybko idzie, 10 min wystarczy i siup do piekarnika. Na początek do nagrzanego do 180 stopni, po 10 minutach można zmniejszyć o 10 stopni, po następnych 10 o kolejne 10. Dobrze jak w piekarniku stoi cały czas małe naczynie z wodą, chleb nabiera wtedy odpowiedniej wilgotności. Na 10 minut przed końcem, czyli po jakiś 50 minutach wyciągamy i smarujemy olejem lub wodą. Ja lubię posmarować olejem lnianym, daje od bardzo przyjemny aromat skórce, wkładamy do pieca jeszcze na 10 min i wyciągamy chleb na deskę lub na kratkę do wystygnięcia.
to tyle :)

Ciasteczka otrębowo - owsiane

Ostatnio dość często robiłam te ciasteczka z dodatkiem niewielkiej ilości mąki, ale wtedy wychodzą miękkie, bardziej biszkoptowe, znudziło mnie to. Dziś miałam ochotę na coś, co solidnie chrupnie pod zębem :)
Popularne są dwie wersje ciastek owsianych, jedna z jajkiem, druga z bananem. pomyślałam że spróbuję dziś zrobić mix tych przepisów :) Dodałam 1 jajko, zamiast 2 i 1 banana. Generalnie wrzucam jak zwykle co mi pod łapki wpadnie akurat ;P

Mam nadzieję że wszystko zapamiętałam :)

2/3 szkl płatków owsianych błyskawicznych i
1/3 szkl płatków owsianych zwykłych
garść otrębów pszennych
garść słonecznika
garść pestek dyni
garść sezamu
1 łyżka masła (kopiata)
1 łyżka miodu
Przepiec to na patelni mieszając cały czas i uważając by się nie przypaliło. Gdy tylko pojawi się lekki zapach zdjąć z gazu i zostawić do ostygnięcia.
Następnie dodać
1 jajko i 
zmiksowanego banana,
pokrojone bakalie (dziś dałam garść daktyli, 3 figi i rodzynki)
ale można dać wszystko, na co macie ochotę :) można posiekać czekoladę, dać kokos czy co tam lubicie. Jeśli macie ochotę na polewę czekoladową nie musicie jej robić, wystarczy gorące ciastka dotknąć kawałkiem czekolady i lekko pomaziać ;)
Wymieszać wszystko i nakładać łyżką małe porcje na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Rozpłaszczać na niewielkie ciasteczka. Pieką się szybko, 15-20 min w 160-170 stopniach. Trzeba zaglądać kiedy zaczną się rumienić. Wyjąć i wysuszyć najlepiej na kratce lub postawione bokiem na blaszce, by miały dostęp powietrza od spodu.
Smacznego :)

Racuszki jabłkowo - dyniowo - marchewkowe na maślance


Miałam dziś ochotę zabawić się z przepisem na zwykłe placki z jabłkami :) Moja dynia, moja królowa kusicielka :) wołała do mnie "dodaj mnie" :P Ale pomyślałam, że jak szaleć, to szaleć, czemu nie marchewka do tego? :) Jeszcze nie spotkałam się z przepisem na racuszki z marchewką :)

To jedziemy (uwaga, mała porcja, tak na 3 osoby, można wszystko podwoić):

1 szklanka maślanki (lub kefiru)
1 jajko
1 szklanka mąki
kawałek surowej dyni (wielkości pięści)
pół marchewki
2 jabłka
garść rodzynek
1/4 łyżeczki sody
łyżeczka cukru
szczypta soli

Maślankę, mąkę i jako rozmieszać, dodać cukier i sól i odstawić na chwilę, dynię zetrzeć na tarce na średnich oczkach, marchewkę na małych oczkach i jabłko jedno pocięłam w cienkie plasterki, drugie potarłam na dużych oczkach. Dodać namoczone w gorącej wodzie i odsączone rodzynki. Wymieszać i smażyć na tłuszczu do zrumienienia. Są bardziej delikatne niż racuszki z jabłkami, trzeba ostrożnie obracać. Wychodzą bardzo delikatne i lżejsze niż tradycyjne. Zdecydowanie mnie ciągną tłuszczu. Po upieczeniu ułożyć na papierowym ręczniku, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
Moim zdaniem udana próba :) i ile zdrowego beta-karotenu :)

Komentarze

Popularne posty